TWORZENIE ŚWIATA KSIĄŻKI NIE-FANTASY

TWORZENIE ŚWIATA KSIĄŻKI NIE-FANTASY i dlaczego nie-fantasy też wymaga budowania świata

Wielu autorów zakłada, że skoro nie piszą o smokach i podróżach w czasie, to proces tworzenia świata książki (nie-fantasy) ich nie dotyczy. To błąd, który może odebrać historii jej głębię.

Budowanie świata w powieści nie-fantasy to nic innego jak tworzenie specyficznego środowiska, które determinuje, kim są nasi bohaterowie i jak reagują na wydarzenia. Obecnie, będąc na etapie poprawek własnej powieści, jeszcze wyraźniej widzę, jak mocno otoczenie oddziałuje na emocje i wewnętrzną transformację postaci.

Niezależnie od tego, czy piszesz kryminał, czy thriller, świat Twojego bohatera to „mały wszechświat zależności”. W tym wpisie wyjaśnię Ci, dlaczego otoczenie nie jest tylko tłem, ale aktywnym czynnikiem kształtującym fabułę.

Nie piszę fantasy, więc nie muszę tworzyć świata i jego zasad!

Błąd!

Świat i środowisko to czynniki, które determinują zachowanie bohaterów. Tworzy się je również dla obyczaju, kryminału, thrillera i innych gatunków, które bazują na zasadach naszego świata.

To dlatego, że bohater oddziałuje na środowisko, a środowisko na niego. Jego świat jest “jakiś”, jego osobowość jest efektem życia w danym miejscu, bycia otoczonym danym klimatem i zasadami społecznymi.

Tworzenie świata książki nie-fantasy nie zawsze wymaga ustalania ogólnych zasad. Bo, fakt, jeśli to powieść dla młodzieży, która dzieje się w polskim liceum, nie musisz tłumaczyć czytelnikowi, jak działa szkoła.

Lecz szkoła, do której chodzi Twój bohater, jest dla niego specyficznym miejscem – małym wszechświatem zależności.

Miejscem, gdzie może czuje się niekomfortowo, bo nie pasuje do reszty uczniów, doskonale – bo jest kujonem i tylko tutaj potrafi się wykazać, niebezpiecznie – bo doświadcza napaści ze strony nauczyciela.

Przykład tworzenia świata w książce nie-fantasy

“Mokradła to nie bagna. Mokradła to przestrzeń wypełniona światłem, gdzie trawa wyrasta z wody, a woda płynie ku niebu.

(…) W mokradła tu i ówdzie wpełzają bagna, trzęsawiska skryte w oślizgłych lasach. Tam woda jest nieruchoma i mroczna, bo zassała światła w swoją mulistą gardziel. (…) Oczywiście można usłyszeć tu dźwięki, ale w porównaniu z mokradłami bagno jest ciche, bo rozkład dokonuje się na poziomie komórkowym. Życie próchnieje, cuchnie i wraca do zbutwiałej ściółki – rodzi je przejmujący pław śmierci.

Rankiem trzydziestego października 1969 roku na bagnach spoczęło ciało Chase’a Andrewsa”.

To początek książki “Gdzie śpiewają raki” Delii Owens. Wiemy od razu, że mokradła to dobre miejsce, zaś bagna to środowisko, w którym spotkamy się z ciemną stroną charakteru naszych bohaterów.

Spójrz, jak wiele mówi to o naszej głównej postaci – Kya żyje w tym środowisku, to jej dom. Gdy jest dobrze, jest jak mokradła – pełna światła i naturalnego piękna, gdy jest źle, pochłania wrogów, jak mroczne bagno.

Inne dzieci wołają na nią “Ta dziewczyna z bagien” i zgadnijcie, którą wersję naszej bohaterki wtedy budzą?

Prześlij link do tego posta dalej!

Sprawdź też zaangażowanie na socialach pod tym tematem.

Odwiedź mnie na Instagramie albo na TikToku!

Przeczytaj więcej moich wpisów blogowych tutaj!